Nie dlatego, że chcę, żebyś miała jędrniejsze pośladki.
Chociaż to bardzo miły efekt uboczny.
Mówię o czymś znacznie ważniejszym.
Mówię o tym, czy za 20–30 lat sama wejdziesz po schodach.
Czy sama podniesiesz wnuka.
Czy sama wstaniesz z podłogi.
Czy złamanie biodra będzie dla Ciebie początkiem końca… czy tylko chwilowym problemem.
Bo prawda jest taka, że kobieta po 40. roku życia zaczyna walczyć już nie tylko o sylwetkę. Zaczyna walczyć o swoją przyszłą sprawność.
I właśnie dlatego uważam, że rezygnacja z treningu siłowego po czterdziestce to jeden z największych błędów zdrowotnych, jakie można popełnić.




